wtorek, 28 kwietnia 2015

Farmona, NIVELAZIONE SLIM, Intensywny koncentrat wyszczuplająco-antycellulitowy HOT Therapy

Ptaki śpiewają, drzewa kwitną, przyroda budzi się do życia, czyli... Wiosna! Wszystko wprawia mnie w dobry humor :) nawet dzisiejsza spokojna burza. No ale... Wiosnę czuję już od dawna, ale jakiś czas temu, gdy już prawie skończyła się zima, zauważyłam że moja skóra (szczególnie uda i brzuch) stała się mało jędrna, można powiedzieć, że szara i matowa, pojawił się tłuszczyk. I niestety lekki cellulit :/ Postanowiłam interweniować :) 

Wybrałam się do drogerii, gdzie bardzo miła pani, mająca ten sam problem co ja, poleciła mi produkt z Farmony. Z początku zastanawiałam się, czy wybrać opcję COLD, czy HOT. W związku z tym, że jestem osobą ciepłolubną wiadomo, który produkt wybrałam :) 

źródło: farmona.pl

piątek, 24 kwietnia 2015

Małymi kroczkami do celu, czyli początki mojego stempelkowania :)

Stało się! Oglądając posty na różnych blogach wzrosła u mnie chęć wykonania stempli, które nigdy nie chciały mi wyjść. Wybrałam taki wzór, który nie mógłby sprawić wielu problemów, chociaż dla mnie i to było trudne :P W każdym razie postanowiłam spróbować i teraz klikam w klawiaturę ze świeżymi paznokciami :D 

Jeszcze kilka słów wyjaśnienia... Nie mam paznokci idealnych, bo nie potrafię nadać im takiego kształtu, jaki bym chciała mieć. W ramach usprawiedliwienia dodam, że do lutego 2014 paznokcie obgryzałam do krwi i nie mam wprawy w dbaniu o nie. Jeszcze :)

Do pomalowania całej płytki użyłam lakieru z mojej ulubionej firmy, czyli Golden Rose. Jest to Color Expert nr 48. Natomiast do stempli użyłam lakieru Essence, który służy właśnie do tego. Płytka z wzorem (jedna z dwóch jakie mam) również jest firmy Essence. Całość pociągnęłam jakimś starym bezmarkowym lakierem bezbarwnym.

Źródło: Internet

A oto efekt moich zmagań:


I jak? Będzie coś ze mnie kiedyś? :) Bardzo proszę o cenne rady :)
Buziaki :*

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Kto ma wielu przyjaciół, nie przyjaźni się z nikim, ale też kto nie przyjaźni się z nikim jest samotny, czyli troszkę o byciu człowiekiem :)

Chciałabym powiedzieć dziś o wielu sprawach, ale nie wiem jak je ubrać w słowa, albo też mam wiele cudownych myśli, które ulatniają się, gdy tylko chcę o nich napisać. Zacznę od początku, tak będzie najłatwiej :)

źródło: www.google.pl

Spotykam wiele różnych osób w różnym wieku. Tak jak jedni dają się lubić, tak inny sprawiają, że nie mam ochoty z nimi rozmawiać nawet przez chwilę. Dziś skupię się na tej drugiej grupie.
Obserwując starych, a także nowych znajomych doszłam do wniosku, że niektórym przyda się kilka rad na temat jak nie zniechęcać do siebie ludzi. Sama nie jestem idealna, ale mam wrażenie, że ludzie potrafią mi zaufać, gdy tylko mnie lepiej poznają. Postanowiłam stworzyć kilka wskazówek dla tych, którym utrzymanie nawet małych przyjaźni sprawia wiele problemów. Tak więc:

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Muszę się wygadać, czyli... kilka słów o moim związku

Dzisiaj posta miało nie być, ale z racji, że potrzebuję się wygadać postanowiłam napisać... Mam zły czas, bardzo zły czas. 26 marca minęły cztery lata odkąd jestem z moim facetem. Między nami było różnie- raz lepiej, raz gorzej, ale zawsze udało nam się wybrnąć z trudnych sytuacji. Czasami nie mogliśmy wytrzymać bez siebie dwóch minut, a czasami mieliśmy siebie dość po dwóch minutach :)

Wszystko zaczęło się w grudniu 2010 roku. Dni dzielących mnie od studniówki było coraz mniej. Czas pędził nieubłaganie, a ja miałam ciągle ten sam problem: z kim pójdę? Po głębokim zastanowieniu, godzinach narzekania przyjaciółce, że nie mam pomysłu kogo zaprosić na to ważne w moim życiu wydarzenie, postanowiłam pójść na łatwiznę i zabrać kuzyna. Było to prawie postanowione. Do czasu...

Kilka słów o... HEJTERACH

Jakiś czas temu, a dokładniej wtedy, gdy internet stał się popularny i dostępny dla każdego, zaroiło się od hejterów. Wcześniej oczywiście też istnieli, ale nawet jeżeli komuś coś nie pasowało, to bał się o tym powiedzieć publicznie, bo przecież każdy by wiedział kim on jest. Internet umożliwia wypowiadanie wszelkiej (najczęściej niesłusznej krytyki) anonimowo i dzięki temu powstaje coraz więcej osób zatruwających życie innym. Czemu? Bo tak. Dlaczego ktoś ma coś osiągnąć, dlaczego ktoś ma być NORMALNY? Przecież trzeba tą normalność skrytykować. Zapewne krytykując te osoby sama staję się hejterką, ale moim zdaniem są dwa typy takich osób: hejter boli-mnie-dupa i hejter co-jest-z-tym-światem-nie-tak, a ja jestem z tych drugich :)

piątek, 10 kwietnia 2015

Stephen King "Pod Kopułą"

Witam :)
Z racji tego, że mam dziś cały dzień dla siebie miałam nie robić nic :) Jednak wykończyło mnie to nicnierobienie i dlatego napiszę kilka słów o książce, która robiła ze mną to, co chciała :P
Staram się książki wypożyczać, ale czasami kupuję, bo lubię je mieć :) Nie robię tego zbyt często, ponieważ to trochę kosztuje, ale najczęściej kupnem książki nagradzam siebie :D Pewnego razu, będąc jeszcze na studiach, jako jedna z nielicznych zaliczyłam egzamin w pierwszym terminie. I co zrobiłam? Kupiłam w nagrodę "Pod kopułą". Czytałam już kilka powieści Kinga i zawsze trafiałam na interesujące. Uwielbiam książki obszerne i głównie to spowodowało, że trafiła ona z moje ręce :) w końcu 923 strony robią wrażenie :)

czwartek, 9 kwietnia 2015

Sanex, Dermo Deep Clean, micelarny żel do mycia, skóra normalna i tłusta

Dzisiaj miał być wpis na inny temat, ale będąc w Rossmannie zauważyłam promocję na żele Sanex i od razu się uśmiechnęłam, dlatego postanowiłam o tym napisać :)
Moja skóra (tak samo jak włosy) jest nijaka :P Wiecznie tłusta (już po około godzinie po myciu), ze skłonnościami do wyprysków na plecach i ramionach. Przetestowałam już wiele mydeł i żeli pod prysznic. Sprawdzałam te mydła za złotóweczkę, jak również żele za ok 30 złotóweczek. Efekt? Zawsze ten sam, czyli bez zmian. Pewnego razu weszłam do drogerii po nic, tak po prostu zobaczyć co mogę kupić i mój wzrok padł na duuużą półkę z żelami Sanex i napisem 'NOWOŚĆ' :) 

Help! Please... :)

Słabo, oj słabo... Po (DOPIERO) dwóch dniach dopadają mnie chwile zwątpienia. Piszę, ale nie wiem czy to ma sens. Codziennie wchodzę na mojego bloga z nadzieją, że może ktoś coś, ale ciągle nic. Nie poddam się tak szybko i będę pisać dla siebie, ale w mojej głowie zasiały się wątpliwości. Sławna zostać nie chcę, ale miło byłoby wiedzieć, że ktoś czyta moje wypociny :)
W związku z tym, że jestem dzielna zaraz zabiorę się do pisania nowego posta :)

Halo, halo! Jest tu ktoś? :)

obrazek znaleziony w Internetach

środa, 8 kwietnia 2015

Bielenda, Masełko do ust zmysłowa wiśnia

Masełko do ust? Eee, pewnie mnie nie urzeknie, przecież to musi być takie jak wazelina kosmetyczna, która na dodatek jest tańsza. Ale... To serduszko na opakowaniu, napis: "ZAKOCHASZ SIĘ W NIM OD PIERWSZEJ APLIKACJI"... No i kupiłam :)

L'biotica, Biovax, Intensywnie regenerująca maseczka do włosów słabych ze skłonnością do wypadania

Moje włosy są, mówiąc krótko, nijakie. Nie dość, że są bardzo cienkie to jeszcze jest ich mało. Na dodatek wypadają, puszą się, łamią i szybko przetłuszczają. Mają wszystkie cechy (a raczej wady), których nikt nie lubi. Mam ich dość, ponieważ nie da się z nimi dobrze wyglądać. 
Pewnego razu wybrałam się na maraton po drogeriach, aby znaleźć coś, co pomoże mi się z nimi uporać. Mój wybór padł na maskę do włosów Biovax. Dlaczego?

wtorek, 7 kwietnia 2015

Najtrudniejszy pierwszy krok...

Witam!
Mam na imię Madzia i nie mam pojęcia o prowadzeniu bloga :)

Śledzę wiele blogów o różnej tematyce już od długiego czasu, ale na pomysł napisania czegoś od siebie wpadłam dopiero kilka minut temu :) szczerze mówiąc nie wiem jakim tematem się zajmę. Nie chcę pisać o wszystkim i o niczym, chociaż czasami właśnie na to mam ochotę. Chciałabym skupić się na tym, co lubię najbardziej, ale tutaj pojawia się problem. Nie mam konkretnej pasji, należę do osób, które mają różne zainteresowania, niektóre pojawiające się tylko na chwilę. Bardzo lubię książki (od zawsze),  malowanie paznokci (od około roku) i testowanie kosmetyków (hmm... od początku studiów, czyli od ok czterech lat). Chciałabym, aby ktoś pomógł mi postawić pierwsze kroki na moim blogu, ponieważ nie wiem, czy wytrwam...

obrazek znaleziony w Internetach

Myślę, że muszę się z tym przespać. Najlepsze pomysły zawsze przychodzą nocą :)

Jakby na to nie patrzeć swój pierwszy raz mam za sobą! Pierwszy wpis poszedł w świat :)

Pozdrawiam cieplutko,
Magdalenka :)