czwartek, 21 maja 2015

Czekoladowy świat, czyli maska do włosów KALLOS Chocolate

Witam :)

Wiem, wiem bardzo długo mnie nie było. Niestety przytłoczyły mnie obowiązki :/ ale w ramach rekompensaty przygotowałam bardzo słodki post :)

Zapewne wiele z Was zna już maski KALLOS.  Dla tych, które jeszcze nie miały z nimi do czynienia mam kilka słów na temat maski czekoladowej. Można podać całą gamę tych, które są dostępne na rynku. Ze względu na próbę ratowania moich suchych i łamiących się włosów, postanowiłam zaopatrzyć się w produkt przeznaczony właśnie do niwelowania takich problemów.

Źródło: ceneo.pl
Zacznę od zapachu. Jest fenomenalny! Pachnie jak pyszny budyń czekoladowy :) otwierając opakowanie mam ochotę wziąć łyżeczkę i zjeść całą maskę :) w zapachu zakochałam się od pierwszego zaciągnięcia :) dodatkowy plus: zapach utrzymuje się na włosach (nawet po drugim myciu!). Nie jest mocny, ale czuć go tak w sam raz.


Po użyciu maski moje włosy są miękkie i lśniące, a nie szare i sianowate jak do tej pory. Z początku miałam wrażenie, że będą się szybciej przetłuszczać, ale na szczęście nic takiego nie zauważyłam. Bardzo podoba mi się to, że naprawdę ułatwia rozczesywanie. Do tej pory przy czesaniu wyrywałam bardzo dużo splątanych włosów, a po rozpoczęciu przygody z tym 'budyniem czekoladowym' pożegnałam się z tym problemem. 

Konsystencja maski również przypadła mi do gustu. Dzięki niej można dokładnie pokryć włosy, ponieważ nie spływa, a także nie jest zbyt gęsta. Maska jest bardzo wydajna. Bardzo, bardzo. Trochę przeraża mnie wielkość opakowania (1000 ml). 

Trudno mi powiedzieć jak maska będzie spisywać się na długą metę, ale póki co jest moim numerem jeden (wyparła nawet maskę Biovax). No i ta cena! Kupiłam ją w Hebe za ok 12 zł- śmieszne pieniądze jak na taką ilość produktu. 

A Wy? Używacie jakiejś maski KALLOS? Może również uwielbiacie słodką czekoladkę? :)

Pozdrawiam, 
Magdalenka

24 komentarze:

  1. używam maseczki z Kallos.Jestem bardzo zadowolona.Tej nie znam ale chętnie bym wypróbowała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, szczególnie ze względu na zapach :)

      Usuń
  2. Używam tej maski, jednak mi ona nie bardzo dopowiada. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie? Może po dłuższym okresie moje włosy też będą miały dość :) Póki co jest ok :)

      Usuń
  3. Nie miałam, tylko używałam wersji keratin :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja koleżanka jej używała i była zadowolona :)

      Usuń
  4. Nigdy nie używałam maski do włosów, ale jestem bardzo ciekawa tego produktu i być może kiedyś go wypróbuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już się zdecydujesz koniecznie powiedz jak Ci się podoba :)

      Usuń
  5. ja jeszcze żadnej z odżywek tej firmy nie miałam , mam zamiar kupic ale wciaz nie moge sie zdecydowac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat przypadną Ci do gustu :)

      Usuń
    2. mysle o tych małych opakowaniach na razie zobaczymy moze czekolada albo banan ??:)

      Usuń
    3. Jesteś kolejną osobą, która wspomina o tej bananowej masce. Może sama jej poszukam :)

      Usuń
  6. Nie miałam jeszcze okazji się spotkać z tymi maskami, ale są na mojej liście zakupów m.in bananowa ;) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bananowej nie znam, ale czytałam pozytywne opinie.

      Usuń
  7. Zapach czekolady absolutnie nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam bardzo mało ludzi, którzy nie lubią tego zapachu :) ja uwielbiam :D

      Usuń
  8. Lubie odżywki/maski kallosa, choć nie są jakieś fantastyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że są odpowiednie do ceny :)

      Usuń
  9. Maski Kallos mają jeden genialny plus - cena w stosunku do pojemności. Cena za 1 litr maski jest po prostu śmieszna.
    Miałam okazję używać dwie wersje różową (bodajże Silk się nazywała) i niebieską (ale nazwy nie pamiętam). Niebieska była rewelacyjna i mogę ją z całego serca polecić, a różowa nie spełniała nawet zadań odżywki nie mówiąc już o silniejszym działaniu jakie powinna mieć maska ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się- cena to największy plus :) nie znam innych masek Kallos, ale pewnie sprawdzę jeszcze jakieś :) bananową pewnie i tej niebieskiej, o której mówisz, też poszukam :)

      Usuń
  10. Ja z Kallosa mam maskę w takiej tubie, ale mnie nie zachwyciła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tego kallosika jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lubię zapachu czekolady, ale inne maski z tej serii lubię ;D

    /Zapraszam do mnie na konkurs. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie stosowałam tej maski, ale chyba warto to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń